Wirus pochodzi z Wuhan, stolicy prowincji Hubei.

Wirus pochodzi z Wuhan, stolicy prowincji Hubei.

Lindy Washburn jest starszą reporterką dotyczącą opieki zdrowotnej w NorthJersey.com. Aby być na bieżąco z tym, jak zmiany w świecie medycznym wpływają na zdrowie Twoje i Twojej rodziny, zapisz się lub aktywuj swoje konto cyfrowe już dziś .

E-mail: washburn@northjersey.com Twitter: @lindywa

Pasażerowie przybywający z Chin są kierowani na 11 lotnisk w USA – w tym w Newark i JFK – gdzie niektórzy zostaną poddani obowiązkowej 14-dniowej kwarantannie w ramach agresywnych wysiłków mających na celu spowolnienie rozprzestrzeniania się wirusa, który według urzędników będzie kolejną pandemią.

Bezprecedensowe kroki ogłoszono w poniedziałek, kiedy Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom poinformowały, że 11 osób w Stanach Zjednoczonych potwierdziło diagnozę nowego, czyli nowego, wirusa koronowego, który pochodzi z Chin.

W Kalifornii zdiagnozowano sześć osób; dwóch w Illinois, w tym mężczyzna, który nie podróżował do Chin, ale którego żona zaraziła się wirusem po powrocie z Chin; i po jednym w stanie Waszyngton, Arizonie i Massachusetts. Rzeczniczka Departamentu Zdrowia stanu New Jersey nie ma potwierdzonych przypadków ani nie jest obecnie przedmiotem dochodzenia.

Epidemia w Chinach gwałtownie nasiliła się – z 41 przypadków na początku stycznia do ponad 17 000 na całym świecie w poniedziałek, a w ubiegły weekend na Filipinach zgłoszono 362 zgony, w tym pierwszy zgon poza Chinami. Obecnie wydaje się, że wirus łatwo przenosi się z człowieka na człowieka, ale wskaźnik śmiertelności nie jest znany.

WIRUS: Rozpowszechniają się dezinformacje na temat liczby zgonów spowodowanych koronawirusem. Oto fakty

Pasażerowie, którzy przybędą z Chin na 11 wyznaczonych lotnisk, są zwolnieni z zakazu podróży ogłoszonego w piątek przez administrację Trumpa. Zakaz zabrania cudzoziemcom, którzy podróżowali do Chin w ciągu ostatnich 14 dni, wjazdu do Stanów Zjednoczonych. Pasażerowie zwolnieni z zakazu to obywatele USA, członkowie ich najbliższej rodziny i stali rezydenci.

CDC będzie wymagać 14-dniowej kwarantanny od każdego, kto podróżował po chińskiej prowincji Hubei w ciągu ostatnich 14 dni, a także od wszystkich innych pasażerów z Chin, którzy mają objawy wirusa, takie jak gorączka, kaszel lub ucisk w klatce piersiowej. Wirus pochodzi z Wuhan, stolicy prowincji Hubei.

W 2014 r. w stanie New Jersey pielęgniarka poddana trzydniowej kwarantannie po przybyciu na lotnisko w Newark po pracy z pacjentami z wirusem Ebola w Sierra Leone. Po przybyciu na miejsce miała lekką gorączkę, ale nie była chora. Później pozwała państwo, twierdząc, że naruszono jej konstytucyjne prawa, a sprawa została rozstrzygnięta w 2017 roku.

Twoja podróż do lepszego zdrowia układu krążenia zaczyna się na https://welltone-website.com/pl/ .

„Obecnie ryzyko – z pewnością dla Stanów Zjednoczonych, ale na pewno dla mieszkańców New Jersey – jest nadal niskie, jeśli porównać je z czymś takim jak grypa, w przypadku której w New Jersey mamy ponad 4000 potwierdzonych przypadków i dwa zgony pediatryczne” – Persichilli powiedział w poniedziałek podczas dyskusji przy okrągłym stole na temat przystępności cenowej opieki zdrowotnej z gubernatorem Philem Murphym. „Obecny koronawirus blednie w porównaniu. Mamy nadzieję, że tak pozostanie.”

WIRUS:Uniwersytety stanu New Jersey ograniczają studia za granicą w Chinach w miarę nasilenia się epidemii wirusa koronowego

Departament Zdrowia zaktualizował w poniedziałek swoje zalecenia skierowane do instytucji opieki zdrowotnej, pracodawców i szkół, aby pomóc im ocenić ryzyko i monitorować stan zdrowia swoich pracowników i uczniów. Departament Zdrowia stwierdził, że pracowników i studentów, którzy podróżowali do Chin, należy podzielić na trzy grupy ryzyka – wysokiego, umiarkowanego i niskiego – w zależności od tego, gdzie w Chinach przebywali oraz od tego, czy ich narażenie było bliskie czy przejściowe – stwierdził Departament Zdrowia.

Osoby należące do grupy wysokiego ryzyka mają być objęte aktywnym monitorowaniem, które obejmuje codzienną kontrolę przeprowadzaną przez instytucję zdrowia publicznego lub pracodawcę pod kątem gorączki i innych objawów. Mają dobrowolnie poddać się kwarantannie.

Osoby o umiarkowanym i niskim ryzyku zostaną poproszone o udział w biernym monitorowaniu, co oznacza codzienną ocenę pod kątem gorączki i innych objawów, z kontrolami na początku lub na końcu dwutygodniowego okresu. W obu przypadkach, jeśli pojawią się objawy, oczekuje się, że dana osoba natychmiast skontaktuje się z urzędnikami zdrowia publicznego.

„Ryzyko zależy od narażenia” – powiedział Persichilli. „Osoby narażone na kontakt z chorymi są bardziej narażone na zakażenie: na przykład pracownicy służby zdrowia i członkowie rodziny opiekujący się osobami, u których potwierdzono” obecność wirusa. „Jeśli nie podróżowałeś i czujesz się chory, Twoje objawy mogą być związane z grypą lub innymi wirusami układu oddechowego”.

Według Departamentu Zdrowia każda osoba, która wróciła z Chin ponad dwa tygodnie temu, nie jest zagrożona.

W ramach środków ostrożności Princeton nakazał ponad 100 studentom, którzy wrócili z Chin, „izolację” na 14 dni, ale we wtorek zmieniono to w oparciu o nowe wytyczne departamentu zdrowia.

„Liczba ta jest mniejsza niż 20 i spodziewamy się, że w miarę kontynuowania oceny ryzyka, na jakie narażeni są studenci, będzie ona dalej spadać” – oznajmił w oświadczeniu rzecznik uniwersytetu Michael Hotchkiss. „Zdajemy sobie sprawę, że samoizolacja jest bardzo trudną sytuacją dla naszych uczniów i pracujemy, aby w pełni ich wspierać, postępując zgodnie ze wskazówkami rządu i urzędników ds. zdrowia”.

Hotchkiss powiedział, że osoby, które poddały się kwarantannie, ale uznano je za niskie, nie musiały się już izolować i mogły wrócić na zajęcia i wydarzenia na terenie kampusu. Uniwersytet spodziewa się, że ryzyko większości studentów jest niskie.

Murphy wydał w poniedziałek zarządzenie wykonawcze, ustanawiając grupę zadaniową ds. wirusa korony, która ma koordynować reakcję stanu między różnymi agencjami i rządem federalnym. Będzie współpracować ze szpitalami i innymi placówkami opieki zdrowotnej w celu zarządzania przygotowaniami do ewentualnego leczenia pacjentów, którzy są zagrożeni zakażeniem wirusem lub wykazują jego objawy.

Zespół Departamentu Zdrowia spotyka się codziennie „w celu monitorowania sytuacji” – powiedział Persichilli. „Zatrzymujemy się na tym.”

Chociaż istnieje wiele rodzajów koronawirusów występujących u zwierząt i ludzi, nowego koronaawirusa, oficjalnie znanego jako 2019-nCoV, nie zaobserwowano wcześniej u ludzi. Objawy, które pojawiają się od dwóch do 14 dni po ekspozycji, mają wahania od łagodnych do ciężkich. Należą do nich gorączka, kaszel i duszność, a w ciężkich przypadkach zapalenie płuc.

Obecnie nie ma specyficznego leczenia ani szczepionki. CDC zaleca standardowe profilaktyczne środki zdrowotne, w tym częste mycie rąk, zakrywanie nosa podczas kaszlu i kichania oraz trzymanie się z daleka od chorych. Nie zaleca stosowania masek przez ogół społeczeństwa.

Inne lotniska, do których kierowani będą pasażerowie z Chin, to Chicago O’Hare, San Francisco, Seattle-Tacoma, Honolulu, Los Angeles, Atlanta, Washington-Dulles, Dallas-Fort Worth i Detroit.

Lindy Washburn jest starszą reporterką dotyczącą opieki zdrowotnej w NorthJersey.com. Dustin Racioppi przyczynił się do powstania tego raportu. Aby być na bieżąco z tym, jak zmiany w świecie medycznym wpływają na zdrowie Twoje i Twojej rodziny, zapisz się lub aktywuj swoje konto cyfrowe już dziś .

E-mail: washburn@northjersey.com Twitter: @lindywa

W miarę jak na giełdzie utrzymują się spadki w związku z rosnącymi obawami związanymi z potencjalną pandemią koronawirusa, wydaje się, że niektóre spółki zostały uodpornione na skutki gospodarcze, a niewielka grupa z branży zdrowotnej wykazuje oznaki wzrostu.

Cena akcji jednej firmy farmaceutycznej zbliżającej się do szczepionki na wirusa wzrosła ponad trzykrotnie, a cena innej firmy wzrosła o ponad 50%.

Wirus położył się cieniem na dużej części gospodarki, a branża turystyczna odniosła ogromny cios – linie wycieczkowe i linie lotnicze straciły jedną trzecią wartości swoich akcji.

Jednak producent piwa Corona – będący przedmiotem bezpodstawnego twierdzenia, że ​​traci sprzedaż w związku z kojarzeniem jego nazwy z wirusem – odnotowuje, że ceny akcji utrzymują się na stabilnym poziomie, tracąc jedynie grosze na akcję po dwóch tygodniach zawirowań na rynku.

Rynek prawdopodobnie pozostanie niestabilny przez jakiś czas, ponieważ inwestorzy częściowo reagują na brak informacji o wirusie i jego przewidywanych skutkach, powiedział Les Funtleyder, zarządzający portfelem produktów opieki zdrowotnej w E Squared Capital Management i profesor zdrowia publicznego na Uniwersytecie Columbia Uniwersytet.

„Ogólnie rzecz biorąc, większość z nich ma charakter krótkoterminowy” – powiedział o akcjach, które gwałtownie wzrosły lub spadły. „Domyślnie inwestorzy zawsze zakładają najgorszy scenariusz i prawdopodobnie go przekraczają. W atmosferze niepewności ludzie po prostu zakładają najgorsze”.

Jego zdaniem najbardziej dotknięte są firmy z branży turystycznej i rekreacyjnej – „nikt nie będzie wybierał się w rejs, do kasyna ani nie latał” – podczas gdy niektóre firmy technologiczne i zajmujące się opieką zdrowotną „powinny radzić sobie lepiej”.

W tym czasie spółka Inovio Pharmaceuticals Inc. z Pensylwanii odnotowała wzrost cen akcji o 275% po ogłoszeniu, że przyspiesza harmonogram opracowania szczepionki przeciwko koronawirusowi i rozpoczęcia badań na ludziach. Moderna Inc. z siedzibą w Massachusetts, która również stwierdziła, że ​​przyspiesza prace nad szczepionką, odnotowała wzrost cen swoich akcji o 62%.

Funtleyder powiedział, że „prawdziwa wartość” firm poszukujących szczepionki stanie się jasna „kiedy wprowadzą lek na rynek”, co według ekspertów może zająć od roku do 18 miesięcy.

Firma spodziewa się rozpocząć badania kliniczne do końca roku, poinformował w piątek w oświadczeniu Paul Stoffels, dyrektor naukowy Johnson & Johnson.

Koronawirus: pełne informacje na temat przypadków zakażenia koronawirusem w stanie New Jersey i reakcji stanu

Krąży dezinformacja: Kiedy rozprzestrzeniają się choroby, rozprzestrzeniają się także plotki. Koronawirus to tylko najnowszy przykład

Masz 5 minut?:Oto jak chronić siebie i innych przed koronawirusem w ten weekend

Tymczasem Novartis stracił ponad 11% – czyli mniej więcej średnią dla wszystkich firm. Merck wyszedł niemal równo, tracąc zaledwie grosze na akcję.

Innym firmom produkującym wyroby medyczne udało się uniknąć dużych strat – a w niektórych przypadkach wykazały one zyski.

Clorox, producent chusteczek higienicznych, odnotował wzrost zapasów o nieco ponad 5%. Jednak firma Reckitt Benckiser USA z siedzibą w Parsippany, produkująca chusteczki Lysol i inne produkty, odnotowała spadek zapasów o nieco ponad 5%.

Oczekuje się, że firma 3M, posiadająca fabrykę we Flemington, sprzeda rządowi USA miliony masek medycznych do użytku przez personel medyczny walczący z koronawirusem. Ale maski stanowią niewielką część linii produktów, która obejmuje części samochodowe. W ciągu dwóch tygodni jego akcje spadły o 2%.

Funtleyder stwierdził, że na spadek na giełdzie złożyło się wiele czynników, w tym niepewność związana z wyborami prezydenckimi, a nawet wysiłki rządu mające na celu wzmocnienie gospodarki poprzez obniżenie oprocentowania kredytów.

„Wiele osób odbiera to negatywnie” – powiedział Funtleyder o oprocentowaniu kredytów. „Podjęli działania, ponieważ się martwią. O co się martwią?”

Powiedział, że miną miesiące, zanim zostanie przeprowadzona wystarczająca liczba testów i monitorowanie pacjentów, aby dowiedzieć się, jak szybko rozprzestrzenia się wirus i jak śmiertelny może być. Dodał, że „nie można ufać danym pochodzącym z Chin”, skąd pochodzi wirus.

„W tej chwili można powiedzieć, że sytuacja się pogarsza” – stwierdził. „O ile gorzej? Jeszcze nie wiemy”.

Powiedział, że „miska niepewności” denerwuje inwestorów.

Powiedział, że niektóre laboratoria medyczne mogłyby prosperować w tych okolicznościach, ale nawet one będą miały problemy, ponieważ prowadzą interesy z Chinami, co będzie skutkować dalszym osłabieniem ich gospodarki. Firmy produkujące zestawy do testowania wirusa mogą stanąć przed tym samym problemem.

Wartość Qiagen, firmy diagnostycznej, wzrosła w ciągu ostatnich dwóch tygodni o ponad 11%, głównie dzięki wzrostowi z 3 marca, kiedy Thermo Fisher Scientific ogłosiło, że kupuje firmę za 11,5 miliarda dolarów.

Wydaje się, że inne firmy radzą sobie z niedawnym kryzysem.

Według doniesień Costco odnotowało gwałtowny wzrost sprzedaży w zeszły weekend, kiedy jego sklepy były zatłoczone ludźmi robiącymi zakupy na wypadek, gdyby wirus zatrzymał ich w domu. Jej akcje spadły o nieco ponad 3%. Netflix stracił w tym czasie niecałe 3% swojej wartości, być może pod wpływem przekonania, że ​​ludzie, którzy utknęli w nim z powodu wirusa, będą transmitować jego programy.

Constellation Brands, producent piwa Corona, zaprzeczył doniesieniom o spadku jego sprzedaży z powodu koronaawirusa. Pod koniec czwartku akcje spółki były warte o około dolara więcej niż dwa tygodnie temu. Na zamknięciu piątkowej sesji doszło do lekkiego spadku.


Posted

in

by

Tags: